Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wynajem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wynajem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Podsumowanie 2014 roku na toruńskim rynku mieszkaniowym

Jak podaje portal Money, w ciągu ostatniego roku ceny ofertowe na rynku mieszkaniowym w Toruniu spadły średnio z 4.404 zł do 4.229 zł za metr kwadratowy a więc o 3,97%. Biorąc pod uwagę roczną inflację około 0%, można wyjść z założenia że nieruchomości są ostatnio kiepską lokatą kapitału.

Ceny m2 mieszkania w Toruniu w 2014 r. wg Money.pl

W moim odczuciu, wcale tak być nie musi. Średnia cena ofertowa spada moim zdaniem ze względu na zmianę miksu nieruchomościowego, będącego na rynku. Od szczytu cen w 2007-2008 r. rynek miał okazję się oczyścić i zmienić.

Efektem tych zmian są coraz większe różnice w cenach metra kwadratowego. Obok nowych inwestycji deweloperskich, w których ceny potrafią dochodzić do 7 tys zł brutto od metra kwadratowego, mamy też na rynku coraz więcej mieszkań w opłakanym stanie technicznym.

Z racji rosnących kosztów użytkowania i wysokich kosztów remontów, których klienci są coraz bardziej świadomi, ceny najmniej atrakcyjnych lokali zaczynają się już od 2 tys zł / m2. Jeszcze kilka lat temu cena mieszkania w średnim standardzie do odświeżenia poniżej 4000 zł była już atrakcyjna, teraz takich ofert jest już wiele.

Rok w rok bez względu na wskaźnik inflacji, rosną koszty w kategorii "eksploatacja mieszkania" typu ogrzewanie, koszty administracji, wywóz śmieci, zimna woda, odprowadzanie ścieków, podgrzanie wody.  Rosną też podatki od nieruchomości, serwowane przez Urząd Miasta Torunia. Nie jest to tendencja odosobniona. Podobnie dzieje się w innych miastach w Polsce.

Ciągły wzrost tych kosztów hamuje chęć mieszkańców Torunia do nabywania lokali o wysokich kosztach eksploatacyjnych, bo wysokie koszty z czasem stają się jeszcze wyższe.

Dodatkowo w ostatnich latach poziom bezrobocia w Toruniu, mimo że niski na tle średniej z województwa, wykazał tendencję wzrostową. Poziom płac także pozostaje na poziomie wyraźnie poniżej średniej krajowej, bez tendencji do wzrostu. Obecnie jest to ok. 5% poniżej średniej pensji w kraju.

W 2015 r. można spodziewać się kontynuacji zarysowanych głównych trendów, tzn.

  • utrzymywania się wysokich cen w nowych inwestycjach deweloperskich, uruchamianych w miarę jak pojawi się dość chętnych z odpowiednio grubym portfelem lub zdolnością kredytową
  • dalsze tworzenie się segmentu tanich mieszkań do remontu, w niedoinwestowanych budynkach, o dodatkowo wysokich kosztach eksploatacji
  • wahania średniej ceny metra od kilku % na plus do kilku na minus, zależnie od jakości miksu aktualnie oferowanych do sprzedaży nieruchomości
Mogą też uwydatnić się tendencje kupowania mieszkań w celach inwestycyjnych, pod wynajem. Spadki stóp procentowych WIBOR (do ok. 2%) powodują, że osoby mające znaczne nadwyżki kapitału lub zdolność kredytową, znajdują się w zachęcającej sytuacji. Jeśli tylko godzą się z fatygą związaną z wynajmem, mogą zamiast 2-3% na lokacie, uzyskiwać z wynajmu 5-6% rocznie a do tego mieć szansę na więcej, jeśli w długim terminie dojdzie do wzrostu cen nieruchomości, np. wskutek pojawienia się wyraźnej inflacji.



Poprzednia lista agencji nieruchomości z Torunia jest już stara, czas na jej uaktualnienie. Jako że jest sporo zmian w trakcie roku to by dodawanie i odejmowanie agencji było bardziej płynne, lista od teraz jest podawana jako stała podstrona a nie post. W razie zmiany, np. podanej przez Czytelnika w komentarzu, od razu mogę wprowadzić ją do listy.

W porównaniu do sytuacji sprzed roku, kilka biur zniknęło i kilka się pojawiło, jest też parę zmian adresów. Część firm przenosi się na Starówkę a część ją opuszcza. Nową listę możecie obejrzeć tutaj.

W Nowym Roku wszystkim Czytelnikom bloga życzę samych korzystnych transakcji na rynku nieruchomości :)

niedziela, 19 października 2014

Inwestycje w nieruchomości przy blisko zerowej inflacji

Jak niedawno podał GUS, inflacja konsumencka za wrzesień 2014 r. względem sierpnia 2013, wyniosła 0,0% a więc ceny średnio nie zmieniły się. Rada Polityki Pieniężnej, obserwując zmiany cen jak i inne trendy związane z rynkiem pracy, czy wzrostem gospodarczym, zdecydowała się na obniżkę głównej stopy % do zaledwie 2%.

Lokaty bankowe a wynajem

Rynkiem nieruchomości są zainteresowane osoby inwestujące i oszczędzające. W średnim okresie spadek oprocentowania lokat, jaki zapewne nastąpi, może przyczynić się do wzrostu zainteresowania nieruchomościami pod wynajem. Osoby posiadające oszczędności, mogą za odłożone w banku pieniądze, kupić lokal i wynajmować za 5-6% rocznie, zamiast zadowalać się 3% (a często mniej) na lokacie bankowej. 

W ofertach promocyjnych można ulokować pieniądze nawet na 5% w skali roku, lecz często są to depozyty na kilka miesięcy i ograniczeniem kwoty do około 10.000 zł. Mając kwoty powyżej 100 - 200 tys. zł, trudno jest je ulokować z takim oprocentowaniem.

Jedni klepią biedę a inni świetnie sobie radzą i co miesiąc na koncie zostają pieniądze. Tak było i będzie. Mając kilkaset tysięcy w banku, można poczuć potrzebę by zdywersyfikować oszczędności i po prostu wymienić część na nieruchomość pod wynajem.

W warunkach zerowej inflacji, wynajem może bowiem znacząco przebić lokaty bankowe pod względem stopy zwrotu. 

Trochę realizmu

Warto jednak pamiętać, że to nie jest takie proste jak lokata w banku a zatrudnienie firmy, która przejmie na siebie całe obowiązki związane z wynajmem, może nas sporo kosztować. Dodatkowo za każdą usługę remontową w lokalu dostaniemy kolejną fakturę. Wskutek tego, rentowność po odjęciu kosztów może spaść do wspomnianej nisko oprocentowanej lokaty.

Dlatego moim zdaniem, jeśli nie planujemy kupować całej kamienicy, tylko np. kawalerkę, lepiej przygotować się do tego, że wynajmem będziemy zarządzali sami.

Pomimo istnienia wielu poradników w sieci, z którymi na początku warto się zapoznać, nic nie zastąpi własnych doświadczeń. 

Zakup mieszkania i jego wynajem może się okazać optymalną inwestycją dla majsterkowicza, który wykonując znaczną część okresowych prac remontowych samodzielnie, będzie mógł w pełni korzystać z odstępnego z najmu i w ten sposób pośrednio pobierać 'zapłatę' za swoje usługi.

Zakup na kredyt?

Z ostatnich doniesień bloggerów finansowych jak i własnych obserwacji wnioskuję, że pomimo niskiego oprocentowania na rynku międzybankowym, wcale nie mamy boomu na kredyty hipoteczne. Banki bardzo zaostrzyły warunku ich udzielania a do tego niski WIBOR zachęca banki do stopniowego podnoszenia marży kredytowej. 

Trwają też kampanie reklamowe kredytów gotówkowych, na których instytucje finansowe zarabiają znacznie więcej niż na hipotecznych.

Obecna sytuacja jest więc korzystna dla tych, którzy brali kredyty mieszkaniowe przy wysokim WIBORze i niskiej marży a niebezpieczna dla nowych kredytobiorców. Kiedy za kilka lat wzrośnie WIBOR, będą oni mieli i wzrost WIBORu i wyższą marżę od pozostałych.

Dlatego proponuję ostrożnie podchodzić do zakupu inwestycyjnego na kredyt. Sprawdźmy, jakie oprocentowanie zaoferuje nam bank i jakiego wkładu własnego oczekuje. Jeśli oprocentowanie nie będzie atrakcyjne, zwiększmy wkład własny lub zrezygnujmy z inwestycji. Lepiej sobie odpuścić na jakiś czas, niż ponosić wyższe ryzyko niż jesteśmy psychicznie skłonni zaakceptować bez odczuwania stresu.

środa, 15 lipca 2009

Raz a dobrze - siła inwestycji w nieruchomości

W miarę stały przychód nie wymagający codziennej uwagi przez okrągły rok i mało zależny od etatu, koniunktury na giełdzie, rynku forex czy surowców, to marzenie chyba każdego inwestora. Taki przychód daje posiadana nieruchomość czynszowa, zlokalizowana w dobrym punkcie.

Wbrew temu, co piszą niektórzy w książkach (bestsellerach) o inwestowaniu w nieruchomości, nie jest to przychód zupełnie pasywny. Zwłaszcza na początku trzeba poświęcić dużo czasu i pieniędzy na doprowadzenie nieruchomości do odpowiedniego stanu. Niestety bowiem, te nieruchomości, które są w dobrych cenach to często te, które wymagają nakładów.

Po pierwszych, często niedospanych i trudnych miesiącach pracy i organizowania ekip budowlanych, kiedy lokal jest już gotowy, przychodzi okres żniw czyli zbierania czynszu. Tu jest ogromny plus tej inwestycji: siejemy przez kilka miesięcy (remont lub wykończenie) a plony zbieramy przez 10-15 lat, aż do kolejnego remontu. W międzyczasie tylko doglądamy mieszkanie i czasem dokonujemy drobnych napraw usterek.

Zasada przy wynajmie jest taka, że każda dobra decyzja mocno procentuje a zła (jak niewłaściwy dobór najemcy) może mocno negatywnie wpłynąć na wyniki inwestycji, np. przedwczesne zniszczenie wyposażenia i wykończenia mieszkania. Cały ten czas uczymy się podejmować wydajne ekonomicznie decyzje, tzn. co kupić do mieszkania, aby wydając jak najmniej, uzyskać długoterminowo jak najwyższy zwrot przy jak najmniejszej fatydze z własnej strony.

Do tej pory przeszedłem przez proces wyszukiwania i zakupu mieszkania. Później przyszedł okres pierwszego wynajmu, który trwał 16 miesięcy. Teraz przeprowadzam remont, w związku z korzystną sytuacją na rynku pracy (większa możliwość negocjacji robocizny) jak i faktem że w wakacje trudniej jest znaleźć długoterminowego najemcę więc mieszkanie i tak mogłoby mieć przestój.

Jakie są moje dotychczasowe wnioski? Przede wszystkim takie, że inwestując w drugie mieszkanie, zrobiłbym wiele rzeczy znacznie lepiej. Nawet jeślibym wybrał podobny lokal, możliwe że bym wynegocjował kilka tysięcy niższą cenę, plus uniknąłbym części kosztów i straconego czasu.

Tak samo przeprowadzając gruntowny remont, miałbym już wytworzoną teraz listę sprawdzonych kontaktów do fachowców oraz bym wiedział, kogo należy unikać. Dlatego uważam, że szkoda jest swoich doświadczeń, inwestując w tylko jedną nieruchomość. Należy wykorzystać zebrane dane, by następnym razem zrobić ile się da lepiej, wydajniej i taniej. Z tego powodu rozglądam się za kolejną nieruchomością.

Problemem pozostaje kwestia braku zdolności kredytowej czy ewentualnego własnego wkładu. Jak jednak mówią niektórzy inwestorzy, należy znaleźć "zmotywowanego sprzedawcę", który zgodzi się na nasze warunki. Nawet brak zdolności kredytowej i większej gotówki będzie do przejścia. Takie sytuacje zdarzają się jednak rzadko i należy przeważnie długo szukać. Myślę jednak, że warto spędzać na tym swój czas, jako że korzyść może być ogromna.